Co zabrać w góry: lista i ostatnia godzina startu zimą

10 min czytania
Turysta z plecakiem idzie zaśnieżoną granią w stronę zamglonej doliny

Co zabrać w góry na jednodniowe wyjście: buty dopasowane do terenu, odzież przeciwdeszczową i warstwę ocieplającą, czapkę i rękawiczki, latarkę czołową, folię NRC, podręczną apteczkę, źródło ognia, zapasowe skarpety, jedzenie i picie na całą trasę oraz naładowany telefon z aplikacją Ratunek. Zimą do tego dochodzi termos, kolce lub raki i zapasowa para rękawic — a czołówka przestaje być elementem opcjonalnym, bo o zmroku jest się jeszcze na szlaku.

Ta lista nie jest dowolna — wynika z pięciu obowiązków zapisanych w ustawie

Większość zestawień „co zabrać w góry” to prywatne nawyki autora. Tymczasem w Polsce obowiązki osoby wychodzącej w góry są spisane w art. 4 ustawy z 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. Ustawa nie wymienia ani jednej rzeczy z nazwy, ale nakłada pięć obowiązków, z których plecak wychodzi sam. Punkt 4 mówi o „użytkowaniu sprzętu odpowiedniego do rodzaju podejmowanej aktywności, sprawnego technicznie i zgodnie z jego przeznaczeniem” — i to jest cała podstawa prawna pakowania.

Punkt art. 4 Treść obowiązku (skrót) Co z niego wynika przed wyjściem
1 zapoznanie się z zasadami korzystania z terenu i ich przestrzeganie regulamin parku narodowego, godziny kas, odcinki zamknięte na zimę
2 stosowanie się do znaków nakazu i zakazu znak zamknięcia szlaku jest zakazem, nie sugestią
3 dostosowanie planów do umiejętności, warunków, prognozy i komunikatu lawinowego prognoza wysokogórska i stopień zagrożenia lawinowego sprawdzone przed wyjazdem, nie z parkingu
4 sprzęt odpowiedni do aktywności, sprawny technicznie właściwa zawartość plecaka — cała dalsza część tego tekstu
5 bezzwłoczne informowanie ratowników o wypadku lub zaginięciu telefon z zasięgiem i naładowaną baterią; numer wpisany do kontaktów

Zestaw podstawowy — lista GOPR, nie czyjeś przyzwyczajenie

GOPR prowadzi własny poradnik z listą rzeczy do plecaka i to jest punkt wyjścia, od którego nie warto odchodzić w dół. W wersji na jeden dzień są to: nakrycie głowy (czapka albo chusta-komin), rękawiczki, latarka — najlepiej czołowa, telefon z naładowaną baterią i aplikacją Ratunek, zapasowe skarpety, odzież przeciwdeszczowa, koszulka z długim rękawem lub polar, płachta wiatroochronna typu NRC, podręczna apteczka i źródło ognia. Poza plecakiem: wygodne obuwie dopasowane do terenu oraz zapas jedzenia i picia odpowiedni do długości trasy.

Dwie pozycje z tej listy są regularnie pomijane i obie mają tę samą cechę: przydają się tylko wtedy, gdy coś już poszło nie tak. Płachta NRC waży tyle co dwie tabliczki czekolady i jest jedyną rzeczą w plecaku, która działa, gdy trzeba czekać na pomoc w miejscu bez osłony. Źródło ognia — zapalniczka w woreczku strunowym — nie służy do rozpalania ogniska w parku narodowym, bo tam tego nie wolno; służy do sytuacji, w której nie wolno już niczego innego.

Co do butów i warstw odzieży: oba tematy mają własne teksty, bo nie mieszczą się w liście. Dobór cholewki, podeszwy i randu pod raki opisaliśmy w poradniku o butach w góry zimą, a układanie warstw i to, jak bardzo grań różni się od doliny — w tekście o tym, jak się ubrać w góry.

Apteczka: zawartość i liczby sztuk

Apteczka to pozycja, w której najłatwiej przesadzić w obie strony — albo pojedynczy plaster w kieszeni, albo kilogram opatrunków, których nikt nie umie użyć. GOPR podaje konkretny skład wersji podstawowej, z liczbami sztuk. Poniżej ten sam skład z dopisaną funkcją każdej pozycji, żeby było widać, czego nie zastąpi nic innego.

Pozycja Ile Po co to jest
Plastry z opatrunkiem 2–3 rodzaje otarcia i drobne rany; różne rozmiary, bo rana nie wybiera
Plaster na rolce 1 mały mocowanie opatrunku, naprawa sprzętu, zabezpieczenie pęcherza
Plastry na odciski zestaw najczęstszy powód zawracania na szlaku
Bandaże elastyczne 2–3 stabilizacja stawu skokowego, ucisk
Kompresy z gazy 2–3 pokrycie rany większej niż plaster
Antyseptyk w aerozolu 1 przemycie rany bez dotykania jej
Chusta trójkątna 1 temblak, unieruchomienie kończyny
Folia NRC 1 ochrona przed wychłodzeniem podczas oczekiwania na pomoc
Rękawiczki ochronne 2 pary opatrywanie kogoś obcego bez kontaktu z krwią
Nożyczki 1 przecięcie bandaża, odzieży, taśmy
Pęseta lub kleszczołapki 1 drzazgi, kleszcze, drobne ciała obce

Czego na tej liście nie ma: leków. To nie jest przeoczenie — apteczka turystyczna ma zabezpieczyć ranę i wychłodzenie, a nie zastępować własnych leków przyjmowanych na stałe, które pakuje się osobno i w ilości na całą wycieczkę.

O której najpóźniej wyruszyć, żeby nie wracać po ciemku

Najczęstszy błąd zimowego wyjścia nie polega na braku sprzętu, tylko na złej godzinie startu. W grudniu zmierzch cywilny — moment, w którym bez latarki nie widać już konturów szlaku — kończy się w Zakopanem o 16:21, a w Karpaczu o 16:33. Do połowy lutego przesuwa się o godzinę i dziesięć minut: odpowiednio 17:32 i 17:47.

Tabela niżej zestawia to z czasami podejścia z naszych kart szlaków i pokazuje ostatnią rozsądną godzinę startu. Liczymy tak: czas w obie strony przyjmujemy jako 1,75 × czas podejścia (zejście jest szybsze, ale nie o połowę), dokładamy 30 minut rezerwy na postoje i odejmujemy od końca zmierzchu cywilnego. Godziny zmroku wyliczone dla współrzędnych każdej miejscowości; czasy podejścia pochodzą ze źródeł podanych w poszczególnych kartach.

Szlak Podejście W obie strony (×1,75) Ostatni start 1 XII Ostatni start 15 II
Morskie Oko, z Palenicy Białczańskiej 2:21 4:07 11:44 12:55
Giewont, niebieski z Kuźnic 3:26 6:00 9:51 11:02
Śnieżka, Śląska Droga z Karpacza 3:30 6:08 9:55 11:09
Skrzyczne, niebieski ze Szczyrku 2:27 4:17 11:36 12:48

Wniosek jest nieoczywisty: na Giewont i Śnieżkę w pierwszych dniach grudnia trzeba wyjść przed dziesiątą, żeby zejść przy świetle. Kto staje na parkingu o jedenastej, planuje zejście po ciemku — i wtedy czołówka nie jest zabezpieczeniem, tylko sprzętem roboczym, a jedna na grupę to za mało.

Powerbank: dlaczego 10 000 mAh to nie dwa ładowania

Telefon jest w tym zestawie jedyną rzeczą, która wzywa pomoc, więc powerbank przestaje być gadżetem. Warto tylko policzyć, ile naprawdę daje, bo porównanie samych miliamperogodzin jest mylące — pojemność ogniw powerbanku podaje się przy 3,7 V, a baterii telefonu przy 3,85 V, i dopiero przeliczenie na watogodziny zestawia je uczciwie.

Wielkość Rachunek Wynik
Energia w powerbanku 10 000 mAh 10 Ah × 3,7 V 37 Wh
Energia w baterii telefonu 5000 mAh 5 Ah × 3,85 V 19,25 Wh
Energia realnie oddana (założenie: sprawność 60–70%) 37 Wh × 0,6–0,7 22,2–25,9 Wh
Pełne ładowania telefonu 22,2–25,9 ÷ 19,25 1,2–1,3

Sprawność 60–70% to założenie przyjęte w tym rachunku, nie wartość z karty katalogowej — producenci podają ją rzadko, a zależy od obciążenia i temperatury. Ale nawet przy optymistycznym końcu widełek wychodzi jedno pełne ładowanie z małą nadwyżką, nie dwa. Dla jednodniowego wyjścia to wystarczy; na dwa dni z nawigacją GPS włączoną przez cały czas marszu — już nie.

Jak wezwać pomoc

  • 601 100 300 — numer ratownictwa górskiego (GOPR i TOPR), działa całą dobę przez cały rok.
  • 985 — skrócony numer służb górskich, dostępny z polskich sieci.
  • 112 — numer alarmowy ogólny, kierujący zgłoszenie dalej.
  • 601 100 100 — ratownictwo wodne; warto mieć razem z górskim, bo to ta sama aplikacja.

Aplikacja Ratunek jest bezpłatna i rekomendowana przez GOPR. Jej sens nie polega na tym, że wybiera numer, ale na tym, co wysyła obok rozmowy: lokalizację SMS-em w trakcie połączenia, z dokładnością podawaną do kilku metrów, oraz stan baterii telefonu — informację, której dyżurny nie ma w zwykłym zgłoszeniu i która zmienia sposób prowadzenia akcji. Aplikacja wymaga aktywnej karty SIM i trzeba ją zainstalować przed wyjściem; w słabym zasięgu nie będzie czasu na pobieranie.

Kto płaci za akcję ratunkową

W Polsce osoba poszkodowana nie płaci za akcję GOPR ani TOPR. Nie wynika to z dobrej woli ratowników, a z art. 17 ust. 2 tej samej ustawy: zadania z zakresu ratownictwa górskiego „powierzane i finansowane są przez ministra właściwego” do spraw wewnętrznych. Dlatego ubezpieczenie od kosztów ratownictwa ma sens dopiero przy wyjazdach za granicę — na Słowację, do Alp, w Tatry Wysokie po drugiej stronie granicy — gdzie akcja jest usługą płatną. Drugą rzeczą, którą ubezpieczenie pokrywa, a budżet państwa nie, jest transport medyczny do kraju.

Najczęstsze pytania

Co zabrać w góry zimą ponad zestaw podstawowy? Termos z ciepłym płynem, zapasową parę rękawic (pierwsza zwykle moknie), kolce lub raki dopasowane do butów oraz czołówkę traktowaną jako sprzęt obowiązkowy, nie awaryjny. Przy zmroku o 16:21 każde dłuższe wyjście kończy się w ciemności.

Co zabrać w góry na 3 dni? Zestaw jednodniowy bez zmian, a dodatkowo: zapasowe skarpety i bielizna na każdy dzień, ładowarka lub większy powerbank, własne leki na całą wycieczkę, prześcieradło lub śpiwór lekki, jeśli nocleg wypada w schronisku bez pościeli. Rośnie masa jedzenia, nie liczba kategorii sprzętu.

Czy wystarczy latarka w telefonie? Nie. GOPR wprost ostrzega, że telefon nie daje wystarczająco dobrego światła, trzeba go trzymać w ręku i szybko się rozładowuje — a jest jednocześnie jedynym urządzeniem, którym wezwiesz pomoc. Latarka czołowa rozdziela te dwie funkcje.

Czy trzeba zgłaszać komuś, gdzie idę? Ustawa tego nie nakazuje, ale zalecenie jest powszechne i kosztuje jedną wiadomość: trasa, przewidywana godzina powrotu i numer kontaktowy przekazane osobie, która zostaje. Bez tego poszukiwania zaczynają się od pytania, gdzie szukać.

Czy apteczka musi zawierać leki przeciwbólowe? Lista GOPR ich nie zawiera. Własne leki przyjmowane na stałe to osobna sprawa i pakuje się je niezależnie od apteczki, w ilości na całą wycieczkę, najlepiej w dwóch miejscach w plecaku.

Ile z tej listy zmieści się w jednym dniu, zależy od trasy: w tekście o szlakach na Tarnicę zestawiamy cztery warianty wejścia z czasem powrotu przy starcie o ósmej i z godziną zachodu słońca.

Źródła

Redakcja 7milowy
Redakcja 7milowy

Serwis podróżniczy bez folderowej mgły: konkretne trasy, realne koszty, sprzęt sprawdzony na szlaku i fotografia w drodze.